Od dłuższego czasu zmieniam swoje przyzwyczajenia i cofam się do życia z lat 80 – tych , bo to co dziś jest nowością wtedy było normą.
Uznałam , że mój konsumpcjonizm i pozorna wygoda produkuje zbyt dużo odpadu i próbuję go zminimalizować gdzie się da, albo w ogóle zlikwidować w pewnych obszarach. Oprócz tego, że staram się kupować zdrową żywność, to przerabiam ją do imentu żeby nic nie wyrzucać. Np. obierki z warzyw do rosołu gotuję i mieszam z karmą dla psów – uwielbiają. Od dawna nie kupuję reklamówek, ani nie posiłkuję się ‘zrywkami’ co oprócz zmniejszenia śmieci w koszu zmniejsza ( tak mi się wydaje) hałdę w Sobuczynie.

Na stare lata z siatkarki boiskowej stałam się #sklepową #siatkarką